Edukacja, Rodzina

Zabawa to poważna sprawa; Bogumił Jarmulak

Zabawa to poważna sprawa; Bogumił Jarmulak

„I zaroją się place miasta od bawiących się tam chłopców i dziewcząt”, Księga Zachariasza 8,5.

    1. Ultimatum

    Ultimatum to gra ekonomiczna. Jej zasady są proste: Dam ci $100 pod warunkiem, że część z tych pieniędzy oddasz osobie siedzącej obok i że ta osoba zaakceptuje twoją ofertę. Jeśli nie, to żadne z was nic nie dostanie. Jaką część z tych $100 jesteś gotów oddać komuś innemu, żeby zatrzymać dla siebie resztę? Moglibyśmy pomyśleć, że druga osoba powinna zadowolić się nawet $1. W końcu lepiej dostać $1 niż nic. To jednak w rzeczywistości bardzo rzadko się dzieje. Zwykle ludzie gotowi są przyjąć $40, lecz prawie nigdy $1. Podobnie tylko niewielu oferuje drugiej osobie więcej niż $50. Dlaczego jednak nie miałbyś zaoferować $60? Jeśli to zrobisz, to co zyskasz, a co stracisz? Reputację? Przyjaciół? Kolegów do gry? Jeśli okażesz się być osobą hojną, wtedy wielu będzie chciało grać z tobą w tę lub w jakąkolwiek inną grę. Pytanie zatem brzmi: Czy chcesz wygrać jedną grę, czy raczej wiele gier? Czy chcesz raz zagrać, czy grać wielokrotnie? Czytaj dalej...

Czytaj dalej...
Rodzina, Trójca

Trynitarne życie rodzinne; Douglas Wilson

Trynitarne życie rodzinne; Douglas Wilson

Indywidualizm jest nie tylko złym pomysłem – jest też autodestrukcyjną filozofią. Zawsze tracimy to, co czynimy obiektem fałszywego kultu. Pijak traci radość picia wina. Człowiek uzależniony od pornografii traci radość współżycia z własną żoną. To samo dotyczy indywidualizmu. Jednym z powodów, dla których brakuje nam indywidualności, jest to, że uczyniliśmy bożka z indywiduum. Im bardziej ubóstwiamy indywidualność, tym bardziej upodabniamy się do siebie nawzajem. Im bardziej akcentujemy miłość bliźniego i potrzebę poświęcenia dla innych, tym bardziej stajemy się podobni do Boga. Czytaj dalej...

Czytaj dalej...
Wniebowstąpienie

O wniebowstąpieniu; Peter J. Leithart

O wniebowstąpieniu; Peter J. Leithart

W okresie między zmartwychwstaniem naszego Pana a Jego Wniebowstąpieniem Bóg miał jeden cel, a mianowicie nauczać i utwierdzać przekonanie w oczach i w sercach swego ludu, że Pan Jezus Chrystus zmartwychwstał tak samo, jak narodził się, cierpiał i zmarł. Dlatego błogosławieni Apostołowie i wszyscy uczniowie, którzy byli oszołomieni Jego śmiercią na krzyżu i powolni w wierze w Jego Zmartwychwstanie, zostali tak wzmocnieni jasnością prawdy, że gdy Pan wstąpił na wyżyny nieba, nie tylko zostali uwolnieni od smutku, ale też napełnieni wielką radością. Doprawdy niezmierna i niewypowiedziana była ich radość, gdy ludzka natura wspięła się ponad godność wszystkich niebieskich stworzeń, przekroczyła szeregi aniołów i wzniosła się ponad wyżyny archaniołów. Wywyższenie naszej natury nie osiągnęło swych granic, dopóki nie zasiadła ona z Ojcem Przedwiecznym na tronie, aby dzielić chwałę Tego, z którego naturą nasza natura zjednoczyła się w Synu. Czytaj dalej...

Czytaj dalej...
Acedia, Siedem grzechów głównych

Acedia, czyli znużenie serca; Bogumił Jarmulak

Acedia, czyli znużenie serca; Bogumił Jarmulak

Siedem grzechów głównych pierwotnie, przynajmniej we wschodniej wersji, było ośmioma złymi myślami lub demonami. Tak określił je mnich Ewagriusz z Pontu w swoim dziele pod tytułem O praktyce. Zachodnie chrześcijaństwo gdzieś zgubiło po drodze właśnie acedię, czyli ósmy grzech główny. Niektórzy uważają, że pragmatyczny Zachód po prostu uznał, że acedia i lenistwo to jedno i to samo. W rzeczy samej acedia jest pewnego rodzaju rozleniwieniem, choć nie rozleniwieniem ciała, lecz ducha. Można ją nazwać duchową opieszałością. Jan Kasjan przetłumaczył greckie słowo acedia łacińskim terminem taedium cordis, co znaczy „znużenie serca”. Inne nazwy acedii to: udręka serca, osłabienie duszy, pułapka melancholii i zwątpienia, uprzykrzenie, zgryzota lub zgnębienie. Nie są to wszystko synonimy, co wskazuje na pewną trudność, jaką mamy nawet z przetłumaczeniem greckiego słowa acedia. Czytaj dalej...

Czytaj dalej...